• Aplikacje
  • O nas
- Reklama -

Glovo – opinie klientów i pracowników. Nie jest kolorowo!

Zobacz także

Najtańszy abonament komórkowy. Ranking abonamentów na marzec 2021

Ile zapłacimy za najtańszy abonament komórkowy na marzec 2021 roku? Najtańszy abonament komórkowy w marcu 2021 roku w poszczególnych sieciach...

Supernet – wszystko o usłudze T-Mobile

Weekend z bezpłatnym transferem na oglądanie filmów, seriali czy meczów? Taką propozycję ma T-Mobile, rozdając kody na Supernet Video...

Darmowy internet – promocje na marzec 2021 roku

Od czasu do czasu sieci komórkowe odpalają promocje, w ramach których otrzymać można internet za darmo. Jakie szanse na...
- Reklama -

Na jakie opinie o Glovo można natknąć się w internecie? Nie są one zbyt dobre zarówno z perspektywy klientów, jak i pracowników. Sami mieliśmy problem z niekompletnym zamówieniem z Biedronki, a zarobki opisywane przez byłych dostawców wzbudzają współczucie. Co konkretnie jest nie tak z Glovo?

W artykule na temat Glovo podjęte zostały następujące tematy:

  1. HISTORIA GLOVO
  2. OPINIE
  3. BIEDRONKA W GLOVO
  4. PRACA W GLOVO
  5. ZAROBKI
  6. PODSUMOWANIE

Historia Glovo, czyli skąd wzięli się hiszpańscy dostawcy do domu w Polsce

Tu ciudad a domicilio, czyli twoje miasto z dostawą do domu. Takim właśnie hasłem reklamuje się w ojczystej Hiszpanii pochodząca z Barcelony firma Glovo. Jej kurierzy kupią, odbiorą i dowiozą pod drzwi klienta wszystko, co da się nabyć zgodnie z prawem. Od czasu powstania w 2015 roku start-up zmienił się w międzynarodową korporację, z oddziałami w ponad 20 krajach na 4 kontynentach. Pod kątem biznesowym opinia może być więc jedna – sukces.

Nad Wisłą firma ta działa od sierpnia 2019 roku. Swoją pozycję zbudowała na przejęciu popularnej platformy do zamawiania jedzenia pizzaportal.pl. Operacja ta kosztowała Glovo ponad 30 milionów euro, które spłynęły na konto poprzednich właścicieli z AmRest Holdings. Po pierwszych 365 dniach działalności Glovo mogło pochwalić się obsługiwaniem klientów w 32 miastach w Polsce, dowożąc jedzenie i inne zakupy z 3747 punktów partnerskich.

Początkowo większość kursów realizowanych przez dostawców Glovo stanowiły dowozy jedzenia z fast foodów i restauracji. Stopniowo polscy klienci przyzwyczajali się jednak coraz bardziej do możliwości dowiezienia także zakupów pod same drzwi. Ograniczenia związane z pandemią Covid-19 znacznie zwiększyły liczbę realizowanych zamówień we wszystkich firmach oferujących zakupy z dostawą do domu. Skorzystało na tym także Glovo, powiększając swój zasięg. Czy wszyscy klienci byli zadowoleni?

Glovo – opinie klientów zdecydowanie negatywne

Podobnie jak w przypadku innych firm, których kurierzy dostarczają do domów zakupy albo jedzenie z restauracji, klienci są o wiele bardziej chętni do opisywania negatywnych doświadczeń niż pozytywnych. Z tego powodu może wydawać się, że większość zamówień w Glovo kończy się katastrofą. Zamówienie jest anulowane, a nawet jeśli nie, to na przykład potrawy przyjeżdżają zimne. Opinia przesadzona? Niestety, bardzo często tak właśnie się dzieje.

Zarobki kurierów Glovo nie są najwyższe.
Fot. Glovo

Komentarze dotyczące jakości usług są w znacznej mierze negatywne. Użytkownicy Glovo narzekają na bardzo długi czas oczekiwania albo niespodziewaną informację, że ich zamówienie nie może być zrealizowane. Niektóre negatywne komentarze dotyczą też problemów z odzyskaniem pieniędzy z odrzuconego zamówienia. Choć sami ani razu tego nie uświadczyliśmy, może to oznaczać, że Glovo wciąż nie radzi sobie z profesjonalną obsługą swoich klientów. Ci zaś bardzo głośno wyrażają swoje opinie o Glovo w internecie.

Niekompletne zakupy z Biedronki są w Glovo normą

Co z faktem, że negatywne opinie można przecież znaleźć także w przypadku konkurencji Glovo? Cóż, w ich przypadku znacznie częściej dotyczą pojedynczych problemów z dostarczycielem albo konkretną restauracją. Tutaj klienci mają problem ze spełnieniem dużych obietnic. Co z tego, że pod względem dostarczania jedzenia Glovo może nie odbiegać od innych usług, skoro główny wyróżnik działa tak kapryśnie.

Moglibyśmy uznać, że w przypadku firmy działającej na specyficznym polskim rynku od zaledwie 1,5 roku jest to kwestia problemów wieku dziecięcego. Z punktu widzenia klienta najważniejsze jest jednak otrzymanie kompletnego zamówienia na czas i bezproblemowo. Zakupy w Glovo przypominają tymczasem loterię, i to z niewielką szansą na wygraną. Rzadziej chodzi tu jednak o problemy ze złożeniem zamówienia (choć te również występują zaskakująco często), a częściej kłopot stanowi brak jednego czy dwóch elementów zamówienia.

Jakie są zarobki w Glovo?
Fot. Biedronka

Ktoś powie, że przy dużych zakupach nie stanowi to problemu? O ile słoik z ogórkami kiszonymi może nie być produktem deficytowym i spokojnie sobie bez niego poradzimy, tak stanowiące podstawę całego obiadu wędzone tofu z Biedronki nie jest łatwe do zastąpienia czy pominięcia. Szczególnie wówczas, gdy lodówka po niedzieli niehandlowej świeci pustkami, a nagłe i nieplanowane wyjście do sklepu to strata kolejnych kilkudziesięciu minut, które trudno wykroić z i tak zajętego dnia.

Miażdżące opinie o Glovo przestają w takim momencie dziwić. Pod znakiem zapytania staje sensowność całej usługi, mającej przecież jedno konkretne zadanie – oszczędzić cenny czas.

Czy warto zatem korzystać z usług Glovo w Polsce?

Biorąc pod uwagę to, że znaczna część komentarzy od klientów jest jednoznacznie negatywna, chyba lepiej nie. Potwierdzają to również nasze doświadczenia. Na rynku znaleźć można bardziej wyspecjalizowane platformy, które świadczą podobne usługi, a opinie o nich są o niebo lepsze. Wiąże się to głównie ze skupieniem na jednym konkretnym zadaniu: czy to dowożeniem jedzenia, czy zakupów z konkretnego sklepu przekazującego informacje o stanach magazynowych, a nie całej potencjalnej ofercie.

Nic dziwnego, że w ich przypadku negatywów jest mniej. W końcu kiedy zamawiamy potrzebne nam zakupy podczas pandemii albo czekamy na gorące jedzenie z ulubionej knajpki, nie chcemy doznać zawodu.

Glovo praca. Czy warto pracować w Glovo? Opinie pracowników nie napawają optymizmem

Niestety, właśnie praca dla, a nie w Glovo. Jeśli jesteś kurierem, a nie specjalistą IT czy obsługi klienta, nie masz co liczyć na zatrudnienie w firmie. Oczywiście jest to bardzo niekorzystne dla tych, którzy chcieliby zarabiać albo dorabiać, dowożąc klientom zakupy czy jedzenie. Firma nie odpowiada bowiem w razie wypadku czy innej sytuacji, w której umowa o pracę dawałaby ogromne korzyści.

Aplikacja Glovo bywa problematyczna.
Fot. Glovo

Podobnie jak w przypadku wielu innych zagranicznych platform, ryzyko przerzucone zostaje na pracowników dających z siebie wszystko, a nie mogących liczyć na podstawowe benefity. Każdy powinien sam ocenić, czy w takim układzie jest to uczciwe traktowanie kurierów. Ludzi, którzy nosząc na ubraniach logo firmy, nie są de facto jej pracownikami.

Pracować dla Glovo można w Polsce na dwa sposoby:

  1. Założyć własną działalność gospodarczą i rozliczać się z firmą bezpośrednio. Jest to dość ryzykowne, ponieważ jeśli współpraca nie będzie się układała, możemy zostać sami z koniecznością opłacania bardzo wysokich składek ZUS oraz ubezpieczenia zdrowotnego. Nawet jeżeli wyciągamy maksymalną godzinówkę, sięgającą nawet 25 zł za godzinę, odliczyć musimy koszt związane z prowadzeniem działalności czy utrzymaniem narzędzi pracy takich jak rower czy samochód.
  2. Można także współpracować z jednym z partnerów Glovo, których w Polsce jest sporo. W takiej sytuacji nie ma konieczność zakładania działalności. Natomiast pośrednik będzie potrącać sobie z naszych zarobków w Glovo opłaty. Ryzyko jest zatem w tym przypadku mniejsze, ale i mniej można zarobić jako dostawca.

Wszystko to sprawia, że opinie o Glovo jako pracodawcy nie są zbyt dobre. Z pewnością ma na to wpływ również niska pensja.

Zarobki w Glovo nie wystawiają firmie dobrego świadectwa

To, ile można zarobić, zależy od miasta, pogody oraz wyjeżdżonych przez daną osobę kursów. Firma oferuje stawkę gwarantowaną. Kurier otrzyma ją bez względu na to, czy trafi do niego zamówienie, czy też nie. Problem polega na tym, że pieniądze te otrzymają wyłącznie dostawcy, którzy wcześniej wpiszą się do grafiku.

Grafik godzinowy rezerwowany jest online dwa razy w tygodniu, jednak w pierwszej kolejności godziny dostępne są dla doświadczonych kurierów. Prowadzi to do bardzo często opisywanych w internecie przypadków, kiedy osoby dopiero zaczynające pracę dla Glovo mają problem. Nie mogą one zarezerwować sobie czasu pracy z wyprzedzeniem. W ich przypadku możliwe jest jedynie czekanie, aż z powodu dużej ilości zamówień pojawi się konieczność pracy dodatkowych kurierów.

Ile czeka się na zamówienie w Glovo?
Fot. Glovo

System taki ma podstawową wadę polegającą na tym, że nigdy nie wiadomo, kiedy taki ekstra kurs może się danej osobie trafić. W dodatku czasu na reakcję jest tym mniej, im więcej w danej lokalizacji jest kurierów, którzy mogą zamówienie przyjąć. W efekcie bardzo wielu byłych już kurierów Glovo opowiada w internecie, na przykład na YouTube, pod własnym imieniem i nazwiskiem, o wyjątkowo niskich zarobkach. Te zaś spowodowane są przede wszystkim wspomnianym brakiem dostępnych godzin i tym, że choć mogliby jeździć, nie mają takiej możliwości.

Poza podstawową stawką kurierzy otrzymują również dodatkowy bonus w przypadku złej pogody. To akurat jest logiczne. Ktoś, kto dowozi nam ulubionego fast fooda podczas ulewy, z pewnością zasługuje na dodatkowe kilka złotych za kurs. Nawet używając najlepszych aplikacji pogodowych nie jesteśmy jednak w stanie dokładnie przewidzieć aury, a więc trudno traktować taką premię jako coś stabilnego.

Przy pracy po 5 dni w tygodniu i poświęcaniu na dowożenie około 8 godzin dziennie, czyli zakładając wymiar czasu jak na etacie, średnie zarobki w dużym mieście to około 1000 złotych tygodniowo. W przypadku samozatrudnionych od tej kwoty trzeba odjąć jeszcze ZUS oraz obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Wyliczenia te zakładają, że kurier jeździ, to znaczy, że wpisuje się w grafik i dzięki temu ma gwarantowaną stawkę godzinową. Do wynagrodzenia trzeba dodać też napiwki, które jednak są całkowicie zależne od klientów i nigdy nie będą stałą pozycją w comiesięcznych przychodach.

Zdecydowanie lepiej zostawić pracę dla Glovo jako ostatnią deskę ratunku, do użycia kiedy inne opcje zawiodą. Owszem, są ludzie, którzy w Glovo pracują długo i nieźle na tym zarabiają. Jednak duża rotacja na stanowiskach kurierów pokazuje, że większość zainteresowanych szybko rezygnuje z powodu negatywnych aspektów pracy dla Glovo. Na rynku jest dużo innych firm oferujących podobną pracę na bardziej uczciwych warunkach. A także mających bardziej profesjonalne narzędzia, niż aplikacja, na którą narzekają zgodnie zarówno klienci, jak i kurierzy.

Opinie o Glovo – podsumowanie

Opinie o Glovo po pierwszych kilkunastu miesiącach działania firmy w Polsce można podsumować jedną frazą: nie warto. Tyczy się to przede wszystkim pracy jako dostawca, ale także zamawiania zakupów. Nieco lepiej jest w przypadku jedzenia przywożonego z restauracji, gdyż tam trudniej o braki w zamówieniu. Zdaniem wielu klientów firma powinna skupić się na dopracowaniu już oferowanych usług, a nie zagarniać kolejne obszary rynku bez dopracowania procedur w już dobrze sobie znanych dziedzinach.

1 KOMENTARZ

  1. Niestety tak to jest jak otwiera się firmę zatrudniając bandę amatorów jako trzon firmy. Taki rak będzie ją toczył aż firma przestanie istnieć. Bo zrazi do siebie na początku wszystkich klientów. Jak zamówienie do odbioru czeka 40 minut to wiadomo że wystygnie za czym dojdzie do klienta. Wszystkiemu winne są źle przemyślane i zrealizowane mechanizmy rozdziału zamówień. Systemy te mają problem którego efektem są ciągłe awarie polegające na blokadach dostarczania informacji o zamówieniach do partnerów Glovo. Efektem jest to że kurier traci 2 godziny na oczekiwaniu aż awaria zostanie usunięta i punkt partnerski pozwoli odebrać kurierowi produkty na dowóz do klienta. W między czasie odbijając się od nieporadnego lub nieporadnie zarządzanego helpdesku Glovo. Często mając wrażenie że rozmawia z komputerowym bootem. W między czasie mogąc dostarczyć 4 inne zamówienia. Jako że firma przez 2 lata nie potrafiła wypracować metod radzenia sobie z wąskimi gardłami kiepsko jej wróży stabilności jej istnienia. Ten nieporadny help desk stworzony dla kurierów zniechęca ludzi do współpracy. Ja swoją postanowiłem zakończyć po około miesiącu. Wadą systemu jest to że nie można dowiedzieć się co wpływa na system scoringowy dla kurierów. Przez co nie ma żadnych szans na poprawienie go przez eliminację elementów niekorzystnych. Co w tym momencie blokuje skutecznie możliwość zarabiania na przyznanych zamówieniach poprzez odcięcie kuriera od możliwości wpisywania się do harmonogramu. Drugim niekorzystnym faktem jest też zatrudnianie kolejnych kurierów w momencie kiedy już dla obecnych nie ma roboty. Wszystkie rzeczy można by naprawić w warstwie zarządczej firmy ale po co ona ma działać sprawnie:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Reklama -

Najnowsze artykuły

Supernet – wszystko o usłudze T-Mobile

Weekend z bezpłatnym transferem na oglądanie filmów, seriali czy meczów? Taką propozycję ma T-Mobile, rozdając kody na Supernet Video...

Darmowy internet – promocje na marzec 2021 roku

Od czasu do czasu sieci komórkowe odpalają promocje, w ramach których otrzymać można internet za darmo. Jakie szanse na darmowy internet przewidziane zostały przez...

Pokemon GO: poznaj aktualne kody!

Gracze Pokemon GO regularnie otrzymują kody na darmowe przedmioty w ramach współprac marketingowych znanych firm z twórcami gry. Niantic rozpoczął niedawno współpracę z marką...

Giovanni Special Research – marzec 2021 z Team GO Rocket

Brakowało wam Team GO Rocket po poświęconym Zespołowi R tygodniu celebracji w oczekiwaniu na Pokemon GO Tour: Kanto? Nowy Giovanni Special Research przewidziany został...

Pokemon GO: Searching for Legends skupione wokół Nosepassa!

Pierwsze spore wydarzenie z Sezonu Legend przed nami! Choć na dzień dzisiejszy nie znamy wielu szczegółów, przeczuwamy, że na drugi tydzień marca warto przyszykować...

Powiązane artykuły