Gry mobilne przyciągały graczy już na najstarszych telefonach Nokii, które oferowały pasjonującą rozgrywkę w Snake’a. Po erze prostych platformówek przyszedł w końcu czas na prawdziwie królewską rozgrywkę na smartfonach. Jak prezentują się gry mobilne w czasie, gdy w naszej kieszeni trzymamy sprzęty z procesorami kilkunastokrotnie lepszymi niż te, które służyły Amerykanom do wylądowania na Księżycu?

Oferta jest naprawdę szeroka i wykracza często poza to, jak dotychczas rozumieliśmy szeroko pojęty gaming. Jest tak chociażby z najpopularniejszą grą w tzw. rozszerzonej rzeczywistości, czyli AR. Pokemon GO wyciąga graczy z domów i zachęca do kolekcjonowania popularnych stworków, rozwijania ich zdolności oraz staczania walk z innymi trenerami pokemonów. Popularność gry Niantic doprowadziła do powstania innych gier tego typu: od 2019 roku miliony graczy spędzają czas przy Harry Potter: Wizards Unite, a już wkrótce świat augmented reality zacznie podbijać rodzimy Wiedźmin.

Gry mobile zdobyły olbrzymią popularność także wśród fanów strzelanek. Call of Duty Mobile, PUBG Mobile czy Fortnite to najlepsze przykłady produkcji typu battle royale, które odnalazły się na urządzeniach przenośnych równie dobrze jak na PC-tach i konsolach. Jeśli jesteśmy zaś przy tytułach, które w tradycyjnej formie stanowią popularny wybór graczy zainteresowanych esportem, już niedługo wraz z premierą League of Legends: Wild Rift w świat gier mobilnych przeniosą się także produkcje z gatunku MOBA.

W rankingach popularności czołowe miejsca zajmują też piekielnie wciągające klony Bejeweled, polegające na układaniu w jednym rzędzie trzech kryształków czy innych symboli. Osoby grające w tego typu produkcje spotkamy w komunikacji miejskiej lub wśród członków rodziny, których o pasjonowanie się grami wideo w ogóle byśmy nie podejrzewali!